Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the last exorcism. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the last exorcism. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 stycznia 2011



The last exorcism (2010)

Podekscytowana trailerem z chęcią zasiadłam do filmu.

Mamy tutaj wielebnego, który wraz z ojcem prowadzi kościółek. Jego kazania są istnym show i przyciągają wiernych. Wielebny jest też egzorcystą, ale tak na prawdę sam nie wierzy w demony. Uważa, że opętanie to tylko stan psychiki i aby uleczyć "pacjenta" przy odprawianiu egzorcyzmów używa wielu efektów specjalnych.
Nasz wielebny postanawia zakończyć karierę egzorcysty, jednak za nim to zrobi ma zamiar odprawić ostatni egzorcyzm, który ku zaskoczeniu wielebnego nie będzie tylko urojeniem.

Film kręcony jest w formie dokumentu. Lubie taką formę filmów, a ten zapowiadał się całkiem dobrze. Dosyć długo się rozkręcał, ale nie nudził. Kiedy już zobaczyliśmy właściwe opętanie bohaterki pojawiły się nawet ciekawe momenty. I nagle wyjaśniło się powód opętania, który mi absolutnie nie przypadł do gustu i kiedy już pogodziłam się z takim obrotem sprawy to film się skończył.

Końcówka jest krótka, pojawia się znienacka i bardzo rozczarowuje. Spodziewałam się takiego wielkiego BUM na koniec, a dostałam małe PYK.
Szkoda wielka, bo mogło być na prawdę dobrze.

Dodatkowo zastanawia mnie czy wersja którą widziałam nie była okrojona. W trailerze widać jak bohaterka chodzi po suficie, a w filmie takiej sceny nie było.
Nie zmienia to jednak faktu, że mogło być lepiej.

Ocena:
6/10